← Wszystkie sytuacje Pilne — działaj teraz
Bliska mi osoba została oszukana. Jak jej pomóc?
Najpierw oddech — i stań po jej stronie. Najważniejsze teraz nie jest „jak można było się na to nabrać”, tylko „co robimy przez najbliższe godziny”. Twoja łagodność sprawi, że bliska osoba opowie ci wszystko — a wasze tempo ma największe znaczenie dla odzyskania pieniędzy.
Pierwsze kroki, teraz
- Nie krzycz i nie zawstydzaj. Oszuści to zawodowcy — metody „na wnuczka” czy „na policjanta” działają od lat, bo są dopracowane w każdym szczególe. Osoba, która czuje się oceniana, zamyka się i przemilcza szczegóły, które teraz są najważniejsze.
- Ustalcie razem, spokojnie, co dokładnie się stało: jakie dane podała, jakie kwoty, komu i jaką drogą (karta, przelew, kod BLIK, gotówka przekazana „kurierowi”, zainstalowana aplikacja).
- Jeśli podała dane karty albo wysłała pieniądze, zadzwońcie teraz do jej banku na oficjalny numer z karty — zastrzeżcie kartę i zapytajcie o możliwość cofnięcia płatności. Kartę każdego banku zastrzeżecie też pod jednym numerem: +48 828 828 828 (System Zastrzegania Kart, całodobowo).
- Jeśli zainstalowała program „zdalnego dostępu” (AnyDesk, TeamViewer) albo inną aplikację na żądanie oszusta, odinstalujcie go i odetnijcie dostęp; sprawdźcie konta, do których logowano się z tego telefonu lub komputera.
- Zmieńcie hasła do kont, których dotyczyła sprawa, i włączcie weryfikację dwuetapową. Zbierzcie dowody (zrzuty ekranu, wyciąg z konta) do zawiadomienia na policji.
Czego NIE robić
- Nie pozwól, by wysyłała kolejne pieniądze, „żeby odzyskać” stracone — to druga faza tego samego oszustwa.
- Nie ukrywajcie sprawy ze wstydu: szybkie zgłoszenie zwiększa szanse na odzyskanie pieniędzy.
- Nie przekazuj danych ani sprawy „firmom odzyskującym pieniądze”, które nagle same się zgłaszają — to często ci sami oszuści.
Jak to rozpoznać następnym razem
- Nagła zmiana zachowania: tajemniczość, nietypowe wypłaty, nowy „przyjaciel” lub „doradca” poznany w internecie.
- Odebrała telefon „z banku” albo „z policji” i była naglona do natychmiastowego działania — to klasyczne oszustwo „na policjanta”. Prawdziwa policja nigdy nie prosi o pieniądze.
- „Wnuczek miał wypadek, pilnie potrzebne pieniądze na kaucję albo leczenie” — a po gotówkę przyjeżdża „kurier” lub zamówiona taksówka. To metoda „na wnuczka”.
- Opowiada o „pewnej inwestycji” albo o „paczce czy nagrodzie”, za którą musiała opłacić „podatek” lub „cło”.
Ten poradnik pomaga szybko działać. Nie zastępuje oficjalnych instrukcji Twojego banku, policji ani urzędów. W razie wątpliwości zadzwoń pod powyższe numery.