← Wszystkie poradniki Poradnik bezpieczeństwa
E-mail od „szefa” lub „dostawcy” z pilnym poleceniem zapłaty
Pilne prośby o przelew lub dane — „od kierownictwa” albo od dostawców
W pracy jedno z najkosztowniejszych oszustw niczego nie „łamie” — przekonuje Ciebie, żebyś w dobrej wierze wykonał przelew. E-mail wygląda, jakby przyszedł od szefa (fałszywe „polecenie od szefa”) albo od dostawcy, i żąda czegoś pilnie — z presją i prośbą o dyskrecję. Zasada, która Cię ratuje, jest prosta: zanim zapłacisz lub cokolwiek zmienisz, potwierdzasz to innym kanałem. A jeśli taki e-mail dotarł do firmy, warto zgłosić go do CERT Polska (incydent.cert.pl) — nawet gdy nikt nie zdążył zapłacić.
Sygnały ostrzegawcze
- Wiadomość „od szefa” lub „od kierownictwa” żąda pilnie przelewu, płatności lub danych — i prosi o załatwienie sprawy „dyskretnie”.
- „Dostawca” informuje, że zmienił rachunek bankowy i prosi, aby kolejna płatność poszła już na nowy numer.
- Ton zniechęcający do weryfikacji: „jestem na spotkaniu, nie mogę rozmawiać, załatw to bez czekania”.
- Prawdziwy adres nadawcy różni się odrobinę od adresu współpracownika lub firmy.
Co robić
- Nie spiesz się. Presja czasu to ich główne narzędzie.
- Zweryfikuj innym kanałem: zadzwoń do tej osoby na numer, który znasz już wcześniej (nie na ten z e-maila), albo zapytaj ją osobiście, twarzą w twarz.
- Każdą zmianę numeru rachunku bankowego dostawcy potwierdzasz telefonicznie, bezpośrednio z nim, zanim wykonasz przelew.
- Zgłoś sprawę zespołowi IT/bezpieczeństwa albo do działu finansów. Lepiej zapytać dwa razy, niż wysłać pieniądze nie tam, gdzie trzeba.
Źródła
Ostatnia weryfikacja: . Widzisz coś nieaktualnego? Daj nam znać.