← Wszystkie sytuacje

Zostałem oszukany przy zakupach w internecie. Co robić?

Najpierw oddech. Nawet jeśli już zapłaciłeś, nie wszystko stracone: przy płatności kartą bank może spróbować odzyskać pieniądze (chargeback), a dowody, które teraz zbierzesz, znaczą bardzo dużo. Rzecz pierwsza — nie wysyłaj ani złotówki więcej.

Pierwsze kroki, teraz

  1. Zbierz dowody już teraz: zrzuty ekranu ogłoszenia, rozmowy, strony płatności, potwierdzenia przelewu i danych sprzedawcy. Niczego nie kasuj.
  2. Jeśli płaciłeś kartą, zadzwoń do banku i zapytaj o „chargeback” (zwrot płatności za nieotrzymany towar). Im szybciej zadziałasz, tym większe szanse.
  3. Jeśli płaciłeś przelewem albo BLIK-iem, od razu poproś bank o próbę wstrzymania lub cofnięcia płatności — czasem jest jeszcze czas, zanim pieniądze zostaną wypłacone.
  4. Zgłoś ogłoszenie i sprzedawcę na platformie, na której kupowałeś (OLX, Allegro, Facebook Marketplace itd.), a fałszywy sklep — do CERT Polska, żeby trafił na listę ostrzeżeń.
  5. Zadzwoń na bezpłatną infolinię konsumencką 801 440 220 (albo do powiatowego rzecznika konsumentów) i złóż zawiadomienie o oszustwie na najbliższym komisariacie.

Czego NIE robić

  • Nie wysyłaj kolejnych pieniędzy „na odblokowanie paczki” albo „na cło” — to ciąg dalszy tego samego oszustwa.
  • Nie przyjmuj „zwrotu” przez link, który znowu prosi o dane karty — to druga pułapka.
  • Nie pozbywaj się dowodów — bez zrzutów ekranu zawiadomienie jest dużo trudniejsze do poparcia.

Jak to rozpoznać następnym razem

  • Cały sklep na wyprzedaży −70–80%, a przy kasie okazuje się, że „działa tylko BLIK” albo zwykły przelew — bez płatności kartą i bez płatności przy odbiorze.
  • Marka brzmi „polsko” i „rodzinnie”, ale nikt o niej wcześniej nie słyszał, telefonu nie da się dodzwonić, a entuzjastyczne opinie pojawiły się masowo w jeden dzień. Wyszukaj „[nazwa sklepu] oszustwo” albo „[nazwa sklepu] opinie”.
  • Kłódka i adres HTTPS niczego nie gwarantują — fałszywe sklepy też je mają. „Promocja” bez podanej najniższej ceny z ostatnich 30 dni to kolejny sygnał ostrzegawczy.
  • Cena mocno poniżej rynku i presja, żeby płacić szybko, „bo inni też chcą kupić”; przy ogłoszeniach — sprzedawca ściąga cię z platformy na WhatsAppa i żąda przedpłaty przelewem.

Ten poradnik pomaga szybko działać. Nie zastępuje oficjalnych instrukcji Twojego banku, policji ani urzędów. W razie wątpliwości zadzwoń pod powyższe numery.